Serwis w przebudowie - przepraszamy za utrudnienia.


Strona wykorzystuje cookies w celach statystycznych oraz poprawnego działania serwisu.
Korzystając z serwisu BDB zobowiązuję się przestrzegać regulaminu
projektuj i buduj bez błędów!

historie i przypadki budowlane z życia wzięte

© All rights reserved. Zawartość działu chroniona jest prawem autorskim. Zabrania się kopiowania, powielania lub rozpowszechniania zawartości w jakiejkolwiek postaci, części lub całości.


ilość tematów: 5
strona:
1
  

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 709
temat nr 005

Przydatna w praktyce wiedza z książki "Sekrety ..."


Oto jeden z pierwszych przykładów korzyści z wykorzystania mojej książki, która powędrowała od 1 czerwca 2017 roku „pod strzechy”. W tym przypadku do inwestora domu pod Wrocławiem.

 

cały tekst

patrz także: analizy ekonomiczne budowa domu jednorodzinnego domy energooszczędne domy murowane fundamenty hydroizolacje izolacje przeciwwilgotnościowe porady wykonawcom porady inwestorom posadowienia stopy fundamentowe słupów

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 709
temat nr 004

Inwazja lodu na pływalni


Muszę przyznać, że rozwiązując różne problemy budowlane czasami trafiam na nie tylko nietypowe, ale i zagadkowe. Użytkownik pływalni miejskiej zwrócił się o pomoc w rozwiązaniu dziwnego problemu. Otóż, w ciągu kilku dni wiosny rynny i spusty dachowe zamieniły się w górę lodową. Oprócz zalegającego wszędzie lodu na dachu, do wnętrza budynku napływała woda zalewając ściany do tego stopnia, że przesiąkały cegły na całej grubości muru. Wcześniej takich objawów nie było, mimo iż pływalnia już działała kilka dobrych lat. Wezwani projektanci oraz wykonawca, bezradnie rozkładali ręce. Temat trafił do mnie jako ostatniej deski ratunku.

 

Faktycznie, obrazy były jak ze świata fantazji - wszędzie pełno lodu w różnych postaciach i generalne zalewanie budynku wodą - z każdej strony.

 

Ustaliłem, że powodem tego zjawiska, było błędne wykonanie spustów z rynien. Otóż, rury spustowe wykonano z blachy ocynkowanej i wsunięto w rury żeliwne kanalizacyjne wychodzące z gruntu a kończące się czyszczakami. Kiedy w lutym nastąpiła lekka odwilż i w dzień wystąpiły dodatnie temperatury, to jednak w nocy były nadal ujemne. Owszem, powietrze zmieniało swoją temperaturę pomiędzy dniem a nocą, ale grunt nie zmieniał - z uwagi na ogromną bezwładność cieplną (patrz rozdział 2.4.9. oraz 2.10.3. książki).


Namarznięta w gruncie żeliwna rura kanalizacyjna na wysokości powierzchni gruntu zachowywała ujemną temperaturę zarówno w dzień, jak i w nocy. W efekcie,w dzień spływająca z dachu woda pochodząca z topniejącego śniegu zalegającego na dachu, miała temperaturę nieco tylko wyższą od 0 C i przepływając przez rurę żeliwną zamarzała - najpierw na jej powierzchni - zmniejszając stopniowo przekrój rury, aż przekrój w końcu został zamknięty. Wówczas woda z konieczności zbierała się w całym przekroju rury spustowej blaszanej a w nocy tam zamarzała. W dzień znowu woda spiętrzała się w rurach spustowych, a w nocy zamarzała.


W końcu cała objętość rur spustowych od rynien została wypełniona lodem, więc woda zbierała się w rynnach i proces się powtarzał, aż w końcu rynny wypełniły się lodem. Wtedy część wody spływającej z dachu, wyciekała na zewnątrz tworząc gigantyczne sople, a część ponad pasami nadrynnowymi cofała się do wnętrza budynku - zalewając i nasączając okrutnie ściany i stropy.

 

Trzeba było niestety czekać, aż całość śniegu na dachu i lodu w rurach, się stopi, a ściany wiosną wyschną. Gdyby, nie wkładano rur spustowych bezpośrednio w rury kanalizacyjne, a gdyby zastosowano przerwę 15-20 cm pomiędzy nimi, to woda w rurach kanalizacyjnych na wysokości gruntu nadal by zamarzła, ale nadwyżka spływająca z rur spustowych spłynęłaby na teren gruntu. Takie właśnie rozwiązanie zaleciłem, co potem wykonano. Od tego czasu użytkownik basenu śpi spokojnie, gdyż problem więcej już się nie pojawił.

 

Inwazja lodu.
Jerzy Zembrowski
Woda z dachu przesączała się przez ściany.
Jerzy Zembrowski
Już nie tylko sople lodu powstały, ale ściana lodowa.
Jerzy Zembrowski
Ściany zewnętrzne w całości przesiąknięte wodą.
Jerzy Zembrowski
Ściany zewnętrzne przesiąkły wodą z dachu.
Jerzy Zembrowski
Oblodzenie.
Jerzy Zembrowski
Widok okapu od strony wnętrza.
Jerzy Zembrowski
cały tekst

patrz także: baseny kąpielowe budownictwo sportowe błędy wykonawcze

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 709
temat nr 003

Dlaczego odpadły płytki z tarasu?


Pewien - z kilkuletnim już stażem - wykonawca tarasu wpadł w konflikt z właścicielem domu jednorodzinnego. Taras przykrywający pomieszczenie ogrzewane o wymiarach 4 x 10 m oraz werandę o wymiarach 2,5 x 2,5 m, został wykonany na monolitycznej płycie żelbetowej z nadlewką betonową nadającą spadek 1 do 2 %.

 

Bez projektu wykonano następujące „typowe” warstwy:

  • Dwie warstwy papy bitumicznej. Wcześniej, w płycie stropowej i nadlewce zostały zakotwione słupki balustradowe z kwadratowych kształtowników stalowych walcowanych na zimno, które następnie pomalowano antykorozyjną farbą podkładową.
  • Folia budowlana PE grubości 0,2 mm - jako oddzielenie od papy.
  • Dwie warstwy styropianu XPS grubości 5 cm każda oraz jedną warstwę styropianu EPS-100  grubości 2 cm.
  • Warstwa papy termozgrzewalnej.
  • Warstwa dociskowa grubości 7-8 cm z betonu klasy C16/20 (B-20zbrojonego włóknem polipropylenowym 19 mm w dawce 1 kg/m3 betonu -jako zabezpieczenie przed rysami skurczowymi. W płycie dociskowej powtórzono spadek podłoża w kierunku odpływu wody opadowej do rynien. W środku tej płyty wykonano poprzeczne nacięcie tarczą diamentową na głębokość 1/2 jej grubości - traktując to jako  szczelina przeciwskurczowa. Podczas wylewania warstwy dociskowej, wzdłuż cokołu (na jej styku ze ścianą budynku) umieszczono taśmę grubości 6 mm z pianki PE. Tą samą taśmą oddzielono po obwodzie także styki płyty ze słupkami balustradowymi.

W związku z tym, że po 3 tygodniach od wylania warstwy dociskowej stwierdzono na całej powierzchni liczne i duże rysy skurczowe, wykonawca postanowił ją niezwłocznie zdemontować. Istnienie rys, uznał za skutek układania betonu w gorącym okresie (lipiec) i zbyt szybkie odparowanie wody. W rezultacie, nową warstwę dociskową ponownie wykonano, ale jesienią tego samego roku. Po odczekaniu ok. miesiąca, wykonawca przystąpił do ułożenia płytek gres o wymiarach 30 x 30 cm, które przyklejał bezpośrednio na betonową płytę dociskową za pomocą klasycznego kleju do płytek ceramicznych. Do spoinowania fug (także w pachwinie pomiędzy cokolikiem a płytą) zastosowano klasyczną masę mineralną do spoinowania ceramiki.

 

Na powierzchni czołowej tarasu szpeciły wszystkie warstwy, więc pokryto je masą szpachlową do ociepleń metodą BSO z jednoczesnym zbrojeniem siatką z włókna szklanego. Na to przyklejono płytki gres. Miało to także zastąpić obróbkę blacharską nadrynnową, bowiem płytki zakończono tuż nad rynnami.Płytkami wykończono także cokoły na ścianach na wysokość ok. 15 cm -przyklejając je bezpośrednio na tynk.

 

Wiosną następnego roku wystąpiły pierwsze objawy niepokojące inwestora i wykonawcę, zaś latem na przełomie czerwca i lipca, apogeum - polegające na:

- Odpadnięciu wszystkich płytek z czoła tarasu - na całym jego obwodzie.

- Pękaniu płytek na środku powierzchni tarasu prostopadle do dłuższego boku (w okolicy nacięcia przeciwskurczowego).

- Totalnym pękaniu fug między płytkami.

 

Pozostałość po odpadnięciu płytek z czoła tarasu.
Jerzy Zembrowski
Po odpadnięciu płytek zamocowano blachę.
Jerzy Zembrowski
Pęknięcie płytek w strefie okapu.
Jerzy Zembrowski
Pęknięcie płytek w strefie ściany.
Jerzy Zembrowski
Pęknięcie płytek w środkowej strefie tarasu.
Jerzy Zembrowski
Zawartość płatna lub bezpłatna dla nabywców książki
"SEKRETY TWORZENIA MUROWANYCH DOMÓW BEZ BŁĘDÓW"
Jesteś posiadaczem książki? zaloguj się
patrz także: domy jednorodzinne tarasy wykonawstwo błędy wykonawcze

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 709
temat nr 002

Dziwny dom na skraju Puszczy Białowieskiej


Pewien znany dziennikarz uparł się, by posiąść niewielki dom jednorodzinny znajdujący się nieopodal Białowieży. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zagadkowa konstruk­cja tego domu, która niewątpliwie wzbudziła pewne obawy u niego, skoro doszedł do wniosku, abym i ja okiem inżyniera przyjrzał mu się bliżej.

cały tekst

patrz także: domy ekologiczne renowacje

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 709
temat nr 001

Awaria ciepłowni parowej


W mojej działalności zawodowej w budownictwie - zaraz na początku pracy - trafił się przypadek szczególny, bo wymagający błyskawicznej reakcji.Było to przedostatniego dnia grudnia roku 1984, gdy pracowałem na Politechnice Białostockiej.

cały tekst

patrz także: ciepłownictwo


strona:
1
  

miejsce
na
reklamę
2007-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone dla Biuro Doradztwa Budowlanego mgr inż. Jerzy Zembrowski, Białystok. All rights reserved.
wykonanie choruzy.pl ©