porady i konsultacje budowlane

Strona wykorzystuje cookies w celach statystycznych oraz poprawnego działania serwisu.
Zapoznałem się z Regulaminem Serwisu BDB.
projektuj i buduj bez błędów!

błędy projektowe i wykonawcze

Jerzy Bogdan Zembrowski

dział 306
temat nr 087

Termorenowacja w majestacie przepisów - ile takich?


W przedszkolu z każdym rokiem było coraz zimniej, że trzeba było dogrzewać się termowentylatorkami. Latami dyrektor naciskała urząd gminy, by coś z tym zrobił. W końcu postanowiono skorzystać z dotacji rządowych. Zlecono komuś audyt termorenowacyjny, a tenże wskazał zakres działań termorenowacyjnych. Potem zlecono wykonanie projektu termorenowacji. Urząd uzyskał preferencyjny kredyt z dotacją, zlecono roboty i najpierw wymieniono instalację c.o. a potem budynek kompleksowo ocieplono styropianem i wyprawą akrylową, ocieplono też styropianem cokół i położono tynk mozaikowy.

Wszyscy byli zadowoleni, bo urząd wykazał się działaniem, audytor wziął swoje, projektant też. Zarobił bank na kredycie, zarobiły też hurtownie materiałów budowlanych i ich producenci. Zadowolona też była dyrektor, bo wewnątrz się zrobiło zimą cieplej a i budynek
przybrał piękniejszy i nowoczesny wygląd.

Po pierwszym roku pojawiły się jednak pierwsze problemy, a po kolejnym już sytuacja stawała się coraz groźniejsza. W budynku czuło się coraz większą stęchliznę, a dzieci stawały się coraz bardziej wrażliwe na otoczenie - pojawiły się gremialne trudności w zasypianiu i wypoczynku, nerwowość, kaszel i choroby układu oddechowego. Poproszono mnie o konsultację. Owszem, na zewnątrz przedszkole wyglądało całkiem dobrze i uroczo, ale wewnątrz ... poszliśmy tropem stęchlizny do ... piwnicy, a tam ...


Jedno z pomieszczeń piwnicznych.
Jerzy Zembrowski

Korytarz w piwnicy.
Jerzy Zembrowski

Pomieszczenie prasowalni.
Jerzy Zembrowski

Pomieszczenie składu na warzywa i owoce.
Jerzy Zembrowski

Zbliżenie na ścianę w piwnicy.
Jerzy Zembrowski

Dyrektor poleciła wykopać studzienkę, do której wstawiano codziennie pompkę i wypompowywano wodę - licząc, że coś pomoże.
Jerzy Zembrowski

Jerzy Bogdan Zembrowski

Stwierdziłem:

  • Na wszystkich ścianach nośnych w piwnicy i na 1 m nad terenem - silne podciąganie kapilarne wilgoci z gruntu.
  • Efekty podciągania kapilarnego w postaci spękań, pęcherzy i odpa­dania tynku oraz farb ze ścian piwnicznych od posadzki do stropu.
  • Zaawansowaną korozję biologiczną (zagrzybienia) we wszystkich pomieszczeniach piwnicy oraz wyraźnie odczuwalny zapach stęchli­zny, grzyba i pleśni.
  • Silne zasolenia, wykwity i destrukcję tynków wewnętrznych.
  • Próby walki z wilgocią ścian piwnicznych przez użytkownika obiektu za pomocą skuwania tynku w piwnicy celem przyśpieszenia wysychania ścian - żadnych pozytywnych efektów.
  • Wyraźnie odczuwalny zapach stęchlizny i pleśni także we wszystkich pomieszczeniach parteru, gdzie przebywały dzieci i personel.
  • Wilgotność masową ścian w piwnicy od 12,2 % do 15,3 % na całej wysokości od podłogi do sufitu.
  • Wilgotność masową wszystkich ścian na parterze od 7,9 % do 14,8 % na poziomie do 1 m ponad podłogą (także pod glazurą i lamperią).
  • Niedopuszczalną wilgotność względną powietrza w pomieszczeniach przebywania dzieci od 66 do 72 % przy temperaturze +21,2 oC (o godzinie 13,15 tj. podczas leżakowania dzieci).
  • Wilgotność masową podłóg parteru wynoszącą od 8,5 do 9,2 % - czyli 3-krotnie większą niż dopuszczalna.

Bezpośrednią przyczyną tego stanu okazał się brak hydroizolacji poziomych i pionowych fundamentów i dzięki temu kapilarne podciąganie wilgoci z gruntu (patrz: Kapilarne podciąganie wody).  W związku z ciągłym napływem wilgoci do pomieszczeń piwnicy i parteru (niezależnie od pory roku), wystąpiły doskonałe warunki do rozwoju grzybów, pleśni, bakterie i korozji biologicznej (patrz: Korozja biologiczna materiałów). Oprócz zagadnień czysto fizycznych związanych z niszczeniem konstrukcji budynku przez korozję, istnieją także szkodliwe warunki dla zdrowia wychowawców i dzieci. Wdychane zarodniki grzybów pleśniowych są przyczyną: alergii, bólu i zawrotów głowy, nudności, sen­ności, zmian w rytmie oddechowym, arytmii pracy serca, astmy, reu­matyzmu, niedotlenienia mózgu oraz procesów nowotworowych.

 

Złożyłem wniosek natychmiastowego podjęcia działań w postaci:

  1. Wyłączenia przedszkola z używania.
  2. Odkopania fundamentów od zewnątrz, demontażu cokołów, podłóg parteru i wykonania brakujących hydroizolacji fundamentowych.
  3. Osuszenia i ocieplenia ścian fundamentowych w części podziemnej i cokołów.
  4. Wymiany podłóg i wykonania pod nimi odpowiednich hydroizolacji.

Kosztorys wyniósł 530 tys. zł netto. Teraz już termomodernizacja nie wchodziła w grę. Kto zawinił? Jasne, że audytor, bo powinien ten zakres wskazać jako nieodzowny zakres termomodernizacji - tyle, że nie doszłoby do preferencyjnego kredytu, gdyż wzrósłby ogólny koszt, co nie pozwoliłoby utrzymać wskaźników opłacalności termorenowacji. Zawinił też projektant, bo przymknął oko na widoki w piwnicy. Nie wspomnę, o braku analiz cieplno-wilgotnościowych w projekcie termorenowacji, co przynajmniej wykluczyłoby kondensację pary w mokrych ścianach.


Jest to klasyczny przykład, gdzie ręce opadają z bezsilności, że w majestacie wytycznych do kredytu termomodernizacyjnego, wszyscy zarobili, nie przestrzegając przy tym podstawowych przecież praw fizyki budowli. Kiedy pytałem o to panią dyrektor, a potem urzędnika w gminie odpowiedzialnego za inwestycje i remonty, usłyszałem "a cóż my możemy zrobić, przecież audytor i projektant mają uprawnienia budowlane, które do czegoś zobowiązują, czyż nie?" Odpowiedziałem milczeniem.

patrz także: ocieplenia zawilgocenia zasolenia analizy cieplno-wilgotnościowe analizy optymalizacyjne audyty energetyczne termorenowacja błędy projektowe błędy wykonawcze
komentarze
ciseq

2018-09-11 00:03:43

To jest bardzo smutny przykład tego, gdy się w ciemno ufa "fachowcom" bo mają tytuły, zaczynając od murarzy, przez lekarzy, na prawnikach kończąc. Gdybym na własnej skórze się o tej "fachowości" nie poznał to bym nigdy tutaj nie trafił, bo nie szukałbym możliwych źródeł weryfikacji danych podawanych przez "fachowca". Smutne, że potem takie sprawy kończą się w różnych instytucjach, a człowiek zamiast poświęcić czas na to co istotne musi jeździć i zeznania składać ...
Jerzy Bogdan Zembrowski

2018-09-11 15:03:00

Niestety, korupcja większa lub mniejsza jest często silniejsza od zdrowego rozsądku i uczciwości a także często brak wiedzy zawodowej powala. Niestety, poziom kształcenia na krajowych uczelniach w ostatnich 30 latach przypomina profil skoczni narciarskiej podczas rozbiegu skoczka. Tyle, że tam skoczkowi sprzyja długość i stromość zjazdu, ale dla życia i rozwoju społeczeństwa, niestety jest odwrotnie. Społeczeństwu powinno zależeć na podniesieniu poziomu kształcenia na wszystkich kierunkach uczelni - także w szkołach. Tymczasem, nie spotkałem się z manifestacją niosącą transparenty wołające o podniesienie poziomu kształcenia. Jeśli są, to wołają jedynie o większe zarobki. Na miejscu rządu dałbym większe zarobki - nawet wielokrotnie większe, ale uzależnione od udowodnionego nieustającego podnoszenia kwalifikacji i wiedzy zawodowej oraz zwrot wynagrodzeń z chwilą ucieczki do pracy za granicą.

Obecnie jest przygotowywany program rządowy wspierający termorenowacje - owszem szczytny, ale przekręty popłyną szeroką rzeką jak Amazonka - jeśli nie wprowadzi się jednoznacznego algorytmu audytów i ich kontroli oraz odpowiedzialności materialnej audytora za dzieło.
« powrót
2007-2018 Wszystkie prawa zastrzeżone dla Biuro Doradztwa Budowlanego mgr inż. Jerzy Zembrowski, Białystok. All rights reserved.
wykonanie choruzy.pl ©