porady i konsultacje budowlane

Strona wykorzystuje cookies w celach statystycznych oraz poprawnego działania serwisu.
Zapoznałem się z Regulaminem Serwisu BDB.
projektuj i buduj bez błędów!

o co pytali inni?       porady budowlane

SB

dział 308
temat nr 348

Kształcące rozterki początkującego budowlańca


Po kilku miesiącach pracy w branży pojawiło się w mojej głowie sporo wątpliwości, które chciałbym żeby Pan rozjaśnił.


1. Jak powinno się postępować z krzywymi wytykami słupów czy rdzeni pod słupy,belki? Praktykuje się wyginanie ich do skutku kluczem jednak gdy ich przesunięcie względem poprawnego wynosi kilkanaście centymetrów to ich krzywizna po takiej operacji nawet dla laika wydaje się podejrzana. Może lepiej je uciąć i nawiercić nowe otwory w sposób analogiczny do tego, który przedstawił Pan w temacie nr 223?
Na jednej z budów w wyniku zmian w projekcie (projekt się zmienił, ale na papierze wciąż mieliśmy starą - nieaktualną koncepcję) należało postawić schody w miejscu gdzie była płyta fundamentowa (30 cm z betonu"wodoszczelnego"). Czy wypuszczenie wytyków pod schody można wykonać analogicznie jak sugeruje Pan w poradzie 223? U nas wykonano identycznie jak wskazani wykonawcy w tej poradzie. Jak stwierdził mój przełożony "beton przygniecie". Na szczęście to były proste jednobiegowe schody.
Gdy mamy wstawić np. podciąg (stalowy szkielet z strzemion i prętów podłużnych) w stalowe wytyki podczas zbrojenia stropu to czy ma jakieś znaczenie czy wstawimy te wytyki w środek, na zewnątrz czy na zmianę? Czy może nie ma to większego znaczenie a istotne jest tylko to żeby po wstawieniu była odpowiednia otulina?


2. Fundamenty pewnej rezydencji jednorodzinnej (tej od schodów) wykonywaliśmy podczas srogich mrozów w okolicach -10 stopni Celsjusza w nocy i niewielki mróz w dzień. Podobno zastosowaliśmy jakiś beton zimowy który może wiązać do -10 stopni C. Czy takie cuda istnieją czy doszło do jakiegoś nieporozumienia i przecenienia możliwości tego betonu? Pielęgnacja, którą zastosowaliśmy sprowadzała się do przykrycia szalunków folią. Dodatkowo zamówiono C30/37 zamiast C25/30 jednak z tego co czytałem w książce "Beton i jego technologie" beton, który zamarznie w nieodpowiednim momencie może stracić znacznie więcej niż 20% wytrzymałości.


3. Czy wysadziny od gruntu podczas mrozów są groźne tylko dla małych domków ewentualnie samych fundamentów czy mogą równie dobrze doprowadzić do popękania betonu kilkupiętrowego budynku, który nie został zasypany na zimę?


4. Jak betonować ściany żelbetowe albo szyby windowe aby nie dochodziło do rozsegregowania kruszywa i powstania raków i porów w dolnej części elementów? Normalnie powinno się zapewnić odpowiednio mały swobodny spadek podczas betonowania z pompy, ale te elementy są tak gęsto zbrojone, że nie da się wsunąć rękawa pompy do środka i betonuje się zrzucając beton z 2/3 metrów co prowadzi do ww problemów. Ewentualne ubytki wypełniać masami naprawczymi do betonu? Czy gdy ubytek jest wyjątkowo wyraźny tj. dziura w którą można wsadzić pięść w 24 cm szybie windy też można w ten sposób naprawić czy wymaga to jakiejś szczególnej technologii?


5. Przywołuje Pan czasami wykonawców, którzy bronią się sloganami w stylu"robię tak od dwudziestu lat i nigdy nie było reklamacji". Jak to interpretować? Kłamią? Ludzie nie zawsze reklamują bo zakładają, że problemy pojawiające się po dwudziestu latach nie podlegają reklamacji/nie są winą wykonawców? Wiele błędów daje o sobie znać po okresie dłuższym niż 20 lat? Czasami nie wiadomo dlaczego, ale ewidentny błąd nie daje o sobie znać albo wymaga bardzo precyzyjnych badań aby go zauważyć?


Jerzy Bogdan Zembrowski
Bardzo cenne jest to, że Pan podejmując pracę w budownictwie nie płynie z prądem - jak ta przysłowiowa zdechła ryba, lecz patrzy na proces budowy okiem krytycznym. Nie ma nic gorszego, jak bezkrytyczne przyjęcie pozycji konformistycznej - byleby nikomu się nie narazić, a co niestety obserwuję często.

Ad. 1
Nazywane przez Pana wytyki, nazywa się wyrostkami. Dla wygody, wykonawcy często zamiast wykonać pomocniczy stelaż utrzymujący wyrostki w linii prostej, wiążą je w jeden stos samonośny, a po stwardnieniu betonu na siłę prostują. Oczywiście, jest to metoda karygodna, bo wyprostowane pręty są w miarę proste tylko w części nad starym betonem, zaś w nim są skrzywione. Czy jakikolwiek konstruktor zgodzi się na taki kształt głównych przecież prętów zbrojeniowych? Nigdy. Przymyka się jednak na to oczy, co jest kompromitacją zawodu inżyniera.

Jak się powinno poprawnie postępować, jeśli jednak tak sknocono zalanie wyrostków? Należy je odkuć na kilkanaście cm wgłąb betonu i stamtąd prostować, a potem przed betonowaniem miejsca odkucia wypełnić masą typu PCC np. z grupy naprawy betonu - masy naprawcze PCC dobierając jej klasę, by odpowiadała klasie końcowej betonu starego.

Rozwiązanie przedstawione w odpowiedzi do pytania nr 223 jest możliwe do zastosowania, ale za każdym razem wymaga zgody albo zatwierdzenia przez konstruktora. Stosuje się je zwykle w sytuacji, gdy nie ma innej możliwości, np. dobudowuje się nowe elementy do starych, co zawsze wymaga precyzyjnego doboru samej żywicy, składu mieszanki oraz głębokości kotwienia. Taki sposób powinien być właśnie zastosowany w Pana przypadku nowego posadowienia biegu schodowego na płycie, natomiast wyjaśnienie Pana przełożonego jest skandaliczne. Łatwiejszy i tańszy jest jednak sposób pierwszy.

W sprawie podciągu, to są dwa rodzaje jego pracy: podciąg podpierający płytę stropową luźno na nim spoczywającą albo podciąg zespolony z płytą stropową. W pierwszym przypadku, najpierw zbroi się i wylewa podciąg, a dopiero po nabraniu przezeń odpowiednich parametrów wytrzymałościowych zbroi i wylewa płytę stropową. W przypadku drugim, pozostawia się wyrostki w podciągu w miejscach określonych przez konstruktora oraz odpowiedniej długości wyrostków. Te zaś, muszą być tak sytuowane, jakby ich nie było a tylko zbrojenie główne prostoliniowe - tak zakotwione w podciągu, by potem stanowiły linię prostą ze zbrojeniem płyty. Wyrostki, jak i całe zbrojenie powinien zawsze odebrać konstruktor.

Ad. 2
Nie ma cudownych betonów pozwalających betonować w mróz. Owszem, są domieszki kompleksowe zawierające w sobie domieszki z grupy domieszki do betonu - przyśpieszające twardnienie, z grupy domieszki do betonu - przyśpieszające wiązanie, z grupy domieszki do betonu - napowietrzające, z grupy domieszki do betonu - plastyfikatory oraz z grupy domieszki do betonu - zwiększające więźliwość wody, które wyzwalają procesy przyśpieszające wydzielanie ciepła hydratacji cementu oraz obniżają temperaturę zamarzania wody. Powoduje to z jednej strony przyśpieszenie wiązania i twardnienia mieszanki, a z drugiej opóźnienie zamarzania wody i tym samym dłuższy proces hydratacji. Jeśli się podczas wytwarzania mieszanki zastosuje wodę podgrzewaną i kruszywo podgrzewane oraz zwiększy dawkę cementu bez dodatków mineralnych, to razem z domieszką kompleksową, można uzyskać możliwość betonowania nawet w temperaturze do
-15 oC.

Jednakże, aby otrzymać beton o wymaganych parametrach, należy doprowadzić do stanu, że zanim zamarznie, musi uzyskać wytrzymałość na ściskanie nie mniejszą niż 5 MPa. Badania wykazały, że jeśli beton zamarznie wcześniej, to może utracić nawet 50% oczekiwanej wytrzymałości, natomiast jeśli zamarznie, gdy uzyska owe 5 MPa, to na wiosnę, po odtajaniu proces hydratacji będzie dalej kontynuowany jakby beton miał "tylko przerwę w życiorysie" - hydratacja będzie wolniejsza, ale poprawna.

Aby zatem uzyskać owe 5 MPa zanim beton zamarznie, trzeba niezwłocznie po ułożeniu mieszanki i jej zagęszczeniu, nakryć ją folią PE i matami ze słomy, wełny mineralnej albo styropianu, aby beton nie zamarzł przez przynajmniej 2 doby. Oczywiście, większe tempo hydratacji uzyskuje się jeśli ilość cementu się zwiększy, dlatego słusznie zamówiono beton o klasie wyższej niż była wymagana, ale postąpiono źle, nie izolując betonu od strat ciepła - sam folia PE nic nie dała.

Ad. 3
Jeśli ciężar obciążający ławy lub płytę w przeliczeniu na 1 m2 daje większy nacisk niż pochodzący od sił wyporu w gruncie zamarzającym, to szkód nie ma - pod warunkiem, że zarówno nacisk, jak i wypór jest równomierny. W przeciwnym razie może dojść do lokalnych uszkodzeń posadowienia.

Ad. 4
Ten problem jest stary jak świat. Są sytuacje, że konstruktor zaniedba technologii betonowania i projektuje wąskie szalunki z dużym zagęszczeniem zbrojenia, co powoduje niemożliwość wsunięcia rury od podajnika pompy. Miałem sytuacje, że zauważyłem takie błędy zanim doszło do budowy podziemnych zbiorników wody pitnej głębokości 10 m, co skutkowało przeprojektowaniem konstrukcji i ... opóźnieniem rozpoczęcia budowy o 2 miesiące, ale betonowanie odbyło się zgodnie ze sztuką budowlaną.

W przypadku, gdy wysokość zrzutu wynosi 2-3 m, można poradzić zamawiając beton lany z domieszką z grupy domieszki do betonu - superplastyfikatory oraz domieszką napowietrzającą z grupy domieszki do betonu - napowietrzające, co całkowicie zabezpiecza przed rozsegregowaniem składników mieszanki betonowej oraz niemal eliminuje konieczność zagęszczania mieszanki. Jednakże, o tym KB musi zadecydować podczas zamawiania mieszanki. Bez tego, karygodnym jest doprowadzenie do zrzucania mieszanki z takich wysokości.


Raki, wżery i lokalne niewielkie ubytki (nie sięgające całego przekroju elementu) należy wypełniać wyłącznie masą z grupy naprawy betonu - masy naprawcze PCC z poprzedzeniem warstwą sczepną z grupy naprawy betonu - preparaty sczepne. Jeśli są ubytki sięgające całego przekroju - niezależnie od ich wielkości można je wypełniać tym samym sposobem, ale w kilku etapach, by nie przekroczyć grubości 6 cm jednej świeżej warstwy albo wykonać szalunek i wypełniać masą z grupy masy zalewowe kotwiące mineralne dobierając jej klasę do klasy naprawianego betonu.


Jeśli się betonuje z przerwami roboczymi, to tuż przed układaniem świeżego betonu, należy na beton stary nanieść warstwę sczepną z grupy naprawy betonu - preparaty sczepne albo z żywicy z grupy żywice epoksydowe konstrukcyjne bezrozpuszczalnikowe.


Ad. 5

Takie argumentacje mają za zadanie uspokoić inwestora, bo przecież nie będzie on sprawdzał wiarygodności takiej opinii - czyli jest ona tyle samo warta co zeszłoroczny śnieg - zresztą tyle samo jest warty ten wykonawca. W takich wypadkach bardzo dobre efekty odnosi zapytanie oferenta o 3-4 adresy budów sprzed przynajmniej 6 lat - celem pojechania tam i sprawdzenia jak się budynek sprawuje. Zwykle kończy się to tym, że wykonawca obiecuje, że następnego dnia poda takie adresy, bo przecież musi sięgnąć do archiwum. Należy szukać innego wykonawcy, gdyż ten więcej już się nie pokazuje.


Są błędy, które wychodzą na jaw dopiero po kilkunastu i więcej latach, np. korozja betonu i stali. Dlatego, należy zadbać, by nie było błędów ani w projekcie, ani podczas robót, gdyż lepiej i taniej jest przeciwdziałać niż dochodzić potem sprawiedliwości przed sądami, tracić czas, zdrowie i pieniądze na prawników.


patrz także:budownictwo mieszkaniowe budownictwo przemysłowe budownictwo sportowe błędy wykonawcze błędy projektowe fizyka budowli konstrukcje żelbetowe
komentarze
PiotrekZet

2018-04-27 15:54:38

W warunkach technicznych jest napisane, że połączenie strzemion powinno być w strefie ściskanej przekroju. Jak powinny być ułożone zapięcia strzemion w słupach?
Jerzy Bogdan Zembrowski

2018-05-01 01:42:33



Haki strzemion w zbrojeniu słupa (zamknięcia) należy rozmieszczać mijankowo na
prętach narożnych, zaś odginanie haków strzemion może być wykonane tylko do wnętrza
słupa.



PiotrekZet

2018-07-17 16:08:42

Dziś wracając z pracy przejezdzalem obok budowy dużego budynku ze stropami zelbetowymi. Zaskoczył mnie sposób wykonywania tego stropu. Mianowicie, najpierw zostały zabetonowane częściowo pociągi ( zbrojenie górne i część strzemion niezabetonowana, a później jest doszalowywana płyta. Czy to jest poprawne rozwiązanie? Jak powinno przebiegać, aby było poprawnie wykonane? Płytę można dolać dopiero po 28 dniach od zabetonowania pociągu? Czy należy stosować preparaty szczepne? Jak poprawnie wyczyścić górna powierzchnię betonu przed betonowaniem? Która metoda jest korzystniejsza, ta, czy wylewanie całości jednocześnie? Jakie są wady i zalety?
Jerzy Bogdan Zembrowski

2018-07-19 22:10:49

Nie ma dylematu jak wylewać: w całości czy w etapach. Należy wylewać zgodnie z obliczeniami konstruktora. Na pewno obliczenia były wykonywane przy jednej wartości momentu bezwładności podciągów i płyty. To, co zostało wykonane, to wina KB - on nie powinien dopuścić do takiej partyzantki.

Jeśli z jakichś względów musiało tak być, to przed zalewaniem betonu płyty, należało na powierzchni betonu już wylanego położyć warstwę sczepną o przyczepności odpowiadającej klasie danego betonu - wówczas doszłoby do zespolenia obu warstw betonu - czyli w zgodzie z obliczeniami.

W obecnej sytuacji, mamy do czynienia z dwoma momentami bezwładności: w przekroju pierwotnie wylanym i powtórnie wylanym, co diametralnie zmienia parametry wytrzymałościowe układu konstrukcyjnego: podciągi + płyta monolityczna. Taki stan wymaga przeliczenia i komisyjnej decyzji inwestora i projektantów - co dalej. Jeśli wyniki wskażą na ubytek nośności wykluczający eksploatację tego budynku, niestety, pójdzie on do rozbiórki.
« powrót
2007-2018 Wszystkie prawa zastrzeżone dla Biuro Doradztwa Budowlanego mgr inż. Jerzy Zembrowski, Białystok. All rights reserved.
wykonanie choruzy.pl ©